12 czerwca 2026 roku, kilka godzin po tym, jak Meksyk podnosi kurtynę na Aztece, drugi z wielkich gospodarzy wchodzi na scenę. Stany Zjednoczone witają Paragwaj na SoFi Stadium w Los Angeles — najdroższym stadionie, jaki kiedykolwiek zbudowano — przed publicznością, która będzie najliczniejszą w historii futbolu na amerykańskiej ziemi.
Grupa D łączy cztery drużyny o bardzo różnych profilach: drużynę-gospodarz pod presją ugruntowania futbolu jako głównego sportu, południowoamerykańską ekipę z historyczną odpornością, drużynę z Oceanii/Azji z doświadczeniem mundialowym i wschodzącą europejską potęgę z talentem nie do zbagatelizowania.
USA: mundialowe przywództwo w futbolu
Stany Zjednoczone nie chcą powtórki z 2022. W Katarze dotarły do rundy 1/8 finału (wyeliminowane przez Holandię), co dla drużyny z tego kraju stanowiło postęp. Ale grając u siebie, apetyt jest większy.
Christian Pulisic to twarz projektu: zawodnik Milanu, przyzwyczajony do najwyższego poziomu, w formie. Wokół niego Berhalter (czy następca) zbudował drużynę, która wie, jak grać zorganizowanym piłką nożną.
Mecz otwarcia z Paragwajem na SoFi, przed ponad 70 000 kibiców z przewagą kibica gospodarzy, to chwila definiująca dla nowej generacji futbolu w USA.
Paragwaj: Ameryka Południowa z historycznym grymasem
Paragwaj ma najsilniejszy mundialowy rekord spośród małych narodów południowoamerykańskich: dwa ćwierćfinały (1986, 2010) i regularnie kwalifikuje się przez brutalne eliminacje CONMEBOL, gdzie każdy mecz to walka na śmierć i życie.
Ich styl nie jest piękny, ale jest skuteczny: zwarta defensywa, trudna do zdominowania, zdolna do wywalczenia punktów z każdym rywalem.
Dla USA Paragwaj to drużyna, która nie pozwoli sobie na lekceważenie.
Australia: Azja-Oceania z europejskim DNA
Australia pod wodzą trenera, który rozumie zarówno europejski, jak i azjatycki futbol, powraca na mundial z solidną drużyną. Socceroos awansowali do ćwierćfinału MŚ 2022 — najlepszy wynik w historii — i traktują każdy kolejny mundial jako szansę na powtórzenie lub poprawę tamtego rezultatu.
Kilku kluczowych zawodników gra w europejskich ligach. Ich styl jest intensywny, oparty na wysokim pressingu i szybkości przejść.
Mecz z Turcją w pierwszej kolejce to dla Australii możliwość wyjścia z bloku z dobrą pozycją.
Turcja: wschodzący gigant
Turcja jest jedną z najbardziej interesujących drużyn na tym mundialu. Po dobrych wynikach na ostatnich mistrzostwach Europy — ćwierćfinał EURO 2024 — i z pokoleniem zawodników grających w Premier League, Bundeslidze i Serie A, ekipa trenera Vincenzo Montelli prezentuje ambicje, które nie pasują do wizerunku klasycznego outsidera.
Arda Güler (Real Madryt) to zawodnik zdolny do decydowania o przebiegu meczu. Jeśli będzie w formie, Turcja może sprawić niespodzianki w tej grupie i poza nią.
Czego spodziewać się po Grupie D
Na papierze USA i Turcja to najsilniejsze projekty. Ale Paragwaj i Australia przyjeżdżają z mundialowym doświadczeniem i wiedzą, jak sprawiać kłopoty faworytom.
Mecz USA–Turcja może okazać się decydującym spotkaniem o pierwsze miejsce. A SoFi Stadium w Los Angeles będzie miał okazję pokazać, że futbol w Ameryce to coś więcej niż projekt na papierze.
Więcej o MŚ 2026: